środa, 12 października 2016

Epilog

               Spojrzałam z uśmiechem na czwórkę chłopaków, którzy oddawali się swojej pasji - muzyce. Zatrzymałam dłużej wzrok na blondynie. W jakiś sposób nie mogłam nadziwić się temu, jak wszystko się zmieniło. Moje życie i jego. W końcu udało mu się poskładać wszystko do kupy, wyjść ze swojej skorupy i otworzyć się na to, co go otacza. Zrywając z bolesną przeszłością, dostał skrzydeł.
               Oparłam dłoń o brodę, nie odrywając od nich oczu. Nie mogłam się też przestać uśmiechać. Ale tak zawsze reagowałam na ten zespół, który zyskał nowego gitarzystę. Niedługo po naprawieniu relacji z Calumem i chłopakami, ci zaproponowali Luke'owi, by dołączył do ich zespołu. Teraz razem tworzyli 5 Seconds of Summer. Od tego momentu minęło półtora roku, a oni… Byłam pewna, że z każdym dniem, z każdym nowym utworem są jeszcze lepsi w tym, co robią.
                Z początku myślałam, że studia przerwą dobrą passę znajomości, jaką mieliśmy. A raczej, jaką mieli oni. Jednak im więcej spędzaliśmy ze sobą czasu – całą paczką – tym Luke mocniej wciągał się w tą znajomość. W końcu stał się jej nieodłączną częścią. A kiedy okazało się, że nasza piątka dostała się na ten sam uniwersytet, nie było potrzeby, by czegokolwiek zmieniać czy przerywać. Doszło nawet do tego, że zamiast akademika, wybraliśmy niewielki dom na wynajem. Opłacając go w piątkę, było nas na niego stać. Chłopaki zyskali garaż, w którym mogli tworzyć i ćwiczyć, a ja przestronny salon, w którym mogłam oddawać się swojemu hobby. Mianowicie, oglądaniu seriali i filmów.
- Co o tym myślisz? – zapytał Calum, odwracając się w moją stronę.
- Myślę, że dacie jutro czadu.
- Pierwszy raz zagramy w ClubX – przypomniał mi Michael. – A on jest duży…
- Więc będzie więcej osób, które z pewnością polubią waszą muzykę – przerwałam mu z pewnością w głosie.
- Czyli jest okej? – dopytał Luke.
- Jak najbardziej okej.
- Zagramy coś jeszcze czy robimy sobie przerwę? – odezwał się Ash. Chłopaki, jak na rozkaz spojrzeli w moją stronę.
- Wiem, co sugerujecie – mruknęłam, przekręcając oczami. – Mam zabrać się za obiad.
- Jesteś najlepsza i do tego czytasz w myślach – skwitował Calum, unosząc kciuk do góry.
               Pokręciłam głową, a na mojej twarzy znów wymalował się lekki uśmiech. Bez słowa ruszyłam w stronę schodów, by dostać się do kuchni. Nie musieli mnie długo namawiać na gotowanie. Lubiłam to robić, a oni dodatkowo nie mieli zbyt wielkich wymagań i nie wybrzydzali. Oprócz tego chętnie jedliśmy wspólne posiłki. Staliśmy się naprawdę zgarną paczką, o którą byłam gotowa walczyć w każdej chwili. Wiedziałam, że i oni mieli podobne podejście.
               A ja i Luke? Nadal byliśmy parą. Wcześniejsze doświadczenia scaliły nas na tyle, że nie wyobrażałam sobie bez niego życia. Luke był moją pierwszą i ostatnią miłością. Choć może nie wszystkie wydarzenia były przyjemne, to jednak potrafiliśmy przez te najgorsze przejść razem, co jeszcze bardziej nas zbliżyło. Zakańczając kolejne rozdziały wspólnej historii, otwieraliśmy nowe, puste kartki i zapisywaliśmy kolejne części, tworząc z nich spójną całość. Ta historia była nasza. Pełna wzlotów i upadków, niepewności i cudownych chwil. I pisaliśmy ją dalej. Razem. 


***
Mamy w epilogu mały przeskok w czasie. Nasz Lukey wszedł do paczki i 5SOS jest w komplecie :)
Takim oto akcentem kończymy tę historię :)

Szczerze - smutno mi. Zawsze podchodzę krytycznie do tego, co piszę, ale mimo wszystko to opowiadanie naprawdę dobrze mi się pisało. Szło płynnie, bez zastojów. Pamiętam, jak na początku się w nie wkręciłam, że byłam sporo rozdziałów do przodu. Zdecydowanie zleciało mi za szybko. Mam wrażenie, jakbym niedawno je zaczynała - a pojawiło się niecały rok temu. Mimo dość ciężkiego tematu - min. przemoc w rodzinie - mam nadzieję, że udało mi się to, jakoś sensownie "ugryźć" i wszystko jest dość spójne. Próbowałam wczuć się w bohaterów, by jak najlepiej przedstawić opisywane wydarzenia. Mam nadzieję, że wyszło - ale to Wam zostawiam do oceny.

Chcę Wam podziękować za ponad 30 tysięcy odsłon, a także za wszystkie komentarze, które zostawiliście pod rozdziałami. Wasze słowa nie tylko są dobrym motorem napędowym do pracy, ale też sprawiają, że jeszcze bardziej chcę się angażować w moje hobby - ujmijmy to w ten sposób :) Nieraz udało mi się wywołać na twarzach niektórych z Was uśmiech, innym razem wzruszyć - i to jest mój duży sukces! O wzbudzanie emocji nie jest łatwo, a wciągnięcie czytelnika na tyle, by odczuwał z bohaterami jest dla mnie moim małym trofeum :) 
Więc po raz ostatni w tym miejscu:
Dziękuję Wam za to, że byliście - tym, co byli z tą historią od początku i tym, co przeczytali ją później. Dziękuję za miłe słowa, opinie i to, że skutecznie motywowaliście mnie do pisania. Wasze komentarze wielokrotnie wywoływały u mnie szeroki uśmiech. Zawsze z przyjemnością je czytałam, chcąc wiedzieć, jak odbieracie całą historię. 
Dziękuję!

Oczywiście nie kończę z pisaniem. Znajdziecie mnie na innych blogach - tych starszych, które jeszcze trwają i na tych nowych, na które serdecznie Was zapraszam. Mam nadzieję, że i one Wam się spodobają!

Standardowo na końcu zapraszam na Aska i Twittera - @RoxyDonau

Po raz ostatni na tym blogu - Pozdrawiam! 
I do "zobaczenia" na innych ff :)

#BrokenFF


16 komentarzy:

  1. Moje ukochane fanfiction...
    Nie mogę uwierzyć, że się kończy. Dzisiaj widząc, że koleżanka ławkę przede mną skrobie coś na wattpadzie od razu jej poleciłam właśnie Broken (inne Twoje opowiadania też XD). Wow, serio. Broken zdecydowanie różni się od zwykłych fanfiction znalezionych na blogach, wattpadzie. Tu nie było zawsze kolorowo, a że jestem osobą emocjonalną to przeżywałam to wszystko XD Tak płakałam nieraz jak bóbr! Piszę właśnie komentarz tu na blogu, bo właśnie tu zaczęłam czytać między innymi to opowiadanie <: Życzę Ci, aby pisanie nadal szło Ci tak dobrze. Wiele razy pokazałaś, że masz świetne umiejętności i pomysły. Zazdroszczę serio serio! I właśnie zdałam sobie sprawę, że przekroczył rok na samym początku października odkąd stałam się Twoją stałą czytelniczką... DZIĘKUJĘ ROXY <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że tak się podobało i że wywoływało emocje! Dziękuję za tak pozytywną i miłą opinię. Dziękuję też, że jesteś ze mną od ponad roku! :) Naprawdę jestem mega zadowolona :)
      Cieszę się, że Broken zostało polecone - wielkie dzięki :)
      Twój komentarz wywołał u mnie szeroki uśmiech!
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Dlaczego wszystko co dobre kiedyś się kończy? Zawsze się wczuwała w uczucia bohaterów, nie raz płakałam albo się śmiałam tak że rodzice musieli mnie uspokajać XD Twoje ff pozwalają mi chociaż na chwilę odciąć sie od rzeczywistości i patrzeć z innej perspektywy na świat. Lubie w twoich historiach to że nie zawsze jest kolorowo ale wydarzenia nie są zbyt niemożliwe, w sensie... no wiesz o co mi chodzi XD. A Broken jest najlepszym tego przykładem i jest mi naprawdę smutno że skończyłas ta historie :( Ale mam nadzieje że jeszcze przez długi czas będziemy się ,,spotykać" na innych ff! Dziękuję że piszesz i pozdrawiam! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że będziemy :) Nie kończę z pisaniem, więc zachęcam i zapraszam do innych moich ff :)
      Mega się cieszę, że ta historia tak Ci się spodobała i że wywoływała tak wiele emocji. Dziękuję za tak pozytywną opinię o niej!
      Dziękuję również za cały komentarz - przez który uśmiecham się do ekranu :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Nie mogę uwierzyć, że to już koniec... Nie lubię typowych ff, ale to? To zawojowało moim sercem! Świetnie piszesz, wymyśliłaś genialną fabułę - jednym słowem nic dodać, nic ująć ❤
    Ściskam cieplutko i ( mam nadzieję) do zobaczenia 😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mega się cieszę, że tak Ci się podobało :) Dziękuję!
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Szkoda ,że to już koniec.
    Jeżeli masz jakiegoś nowego bloga z ff do podaj linka chętnie poczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie moje blogi znajdują się w kolumnie z boku. Są trzy w miarę nowe historie - zapraszam! Może Cię zainteresują :)

      Usuń
  5. szkoda ze koniec ale to było świetne :) Napewno zapamiętam to i przeczytam jeszcze raz i jeszcze raz :D czytam wsztkie twoje blogi i sa wszystkie super
    Pozdrawiam i życzę weny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że się podobało - nie tylko ta historia, ale i pozostałe :)
      Również pozdrawiam :D

      Usuń
  6. Szkoda, że to już koniec i że dopiero teraz tu trafiłam

    OdpowiedzUsuń
  7. W końcu miałam czas doczytać opowiadanie i jak zwykle się nie zawiodłam. :) Było to jedno z bardziej przeze mnie lubianych, dobrze, że ma szczęśliwe zakończenie bo bym płakała na stacji w centrum miasta :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mega się cieszę, że tak Ci się podobało :)
      Luke i tak ciągle miał pod górkę, więc postawiłam na klasyczny happy end :D
      Dziękuję za komentarz
      Pozdrawiam!

      Usuń
  8. BOSKIE,CUDO,MEGA! Cieszę się że tak to się skończyło ! 💓💓💓💓💓💓💓💓💓💓💓💓💓Każdy powinien mieć swój happy end szczególnie ta dwójka,która tyle złego doświadczyła. Jeśli można wto skąd czerpiesz inspiracje na kolejne opowiadania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że się kolejne ff się spodobało :)
      Inspiracje i pomysły czerpię głównie z muzyki, filmów i od innych ludzi (z zasłyszanych od nich prawdziwych lub mniej prawdziwych historii) :)
      Pozdrawiam!

      Usuń